Samorząd Uczniowski postanowił udowodnić, że plecak to przeżytek – i tak oto w naszej szkole odbył się epicki, legendarny, niemal olimpijski Dzień bez Plecaka.
Uczniowie, jak zawsze, stanęli na wysokości zadania… a niektórzy nawet wyżej, bo żeby wtaszczyć książki w taczce na drugie piętro, trzeba mieć kondycję i marzenia. Kreatywność eksplodowała szybciej niż kartkówka z matematyki bez zapowiedzi.
Po korytarzach dumnie sunęły kosze na pranie (wreszcie jakieś czyste zastosowanie), kołyski dla lalek (podręczniki spały w nich jak królewicze), walizki jak na wycieczkę dookoła świata, skrzynki rodem z pirackiego statku, transportery wyglądające jak przygotowane do przeprowadzki… a nawet taczka, która zdobyła tytuł „Najbardziej Rolniczego Środka Transportu Wiedzy”.
Widok uczniów manewrujących między salami z całym tym sprzętem był bezcenny. Nauczyciele patrzyli z podziwem, lekkim zaskoczeniem i prawdopodobnie z myślą: „Byle nie wnieśli lodówki”.
To był dzień pełen śmiechu, kreatywności i integracji – bo nic tak nie łączy społeczności szkolnej, jak wspólna walka z wniesieniem skrzynki po schodach. Jedno jest pewne: ten Dzień bez Plecaka przejdzie do historii szkoły jako moment, w którym plecak został oficjalnie zdetronizowany.

sekretariat@sptrzebnice.pl
76 817 41 06
